Opis
Powislanka - Proch (nie zorganizowany wyjazd)
Wyjazd do Lipska by³ na maksa spontaniczny.Pocz±tkowo mieli¶my nie jechaæ po pora¿ce w Zwoleniu 0-8 ale uda³o mi siê nakrêciæ kumpla.Potem pojawi³ siê problem z brakiem sk³adu bo Jaro by³ chory:-)a nam nie starczy³o we 3 funduszy na paliwo.No to pojechali¶my nad staw i wypilismy kilka browców.Ale tak kombinowa³em,¿e pokrêci³êm starego kumpla z podstawówki i w koñcu pojechali¶my.Ja,Cho³ek,Berni i Kocio³.Pocz±tkowo próbowali¶my wej¶æ kulturalnie g³ówn± bram± ale impreza by³± biletowana i na snie wpu¶cili.Zaszli¶my od drugiej strony i poszli¶my na trybunê,na której wisia³y jakie¶ prze¶cierad³a w barwach Lipska.By³o tam ju¿ z 4-5 ch³opaków z Pionek.Po kilkunastu minutach na trybuny wparowa³ nasz kumpel Król ¯ylety,który by³ wtedy zawodnikeim Zielonych.Zaczêli¶my nabijaæ siê z pi³karzy Powi¶lanki,bluzgaæ ich i sêdziego i ogólnie jechaæ po Lipsku.Kolesie z lipska,którzy siedzieli w tym sektorze z flagami a by³o to od nas jakie¶ 100 metrów ca³± 1 po³owê nie reagowali.Po 1 po³owie wychodzimy na miasto i centralnie przechodzimy przez ¶rodek boiska.Poszli¶my do sklepu w 7.Oprócz naszej 4 Puszek i dwóch kontuzjowanych pi³karzy Prochu-Galin i Dari.W sklepie kultura czê¶æ robi zakupy a jeden promocjê.Zgadnijcie kto?hehe Wracamy na stadion i nagle zza zakrêtu wyskakuje grupa chamów z lipska.Tak na oko z 20 ich by³o.Kilku na przedzie w kominiarach i z bejsbolami.Debile nie pomy¶leli bo zamiast jednego pu¶ciæ na zwiad i poczekaæ na nas za zakrêtem od razu wyskoczyli.20 na 7 to co¶ raczej nie fair i nie halo.Trzeba by³o robiæ odwrót.Wpierdoli³em siê do jakiej¶ chaty z drzwiami i kurwa czekam.Z tego co pó¼niej us³usza³em puszek zgarn±³ jednego ciosa z bejsbola w bok.Ale,¿e on ju¿ w takich bojach by³ zaprawiony to sprzeda³ kolesiowi tubê na odlew i tamtem zala³ siê krwi± bo poszed³ mu ³uk brwiowy.Ogólnie pad³ jak kawka.Puszek wbi³ siê do sklepu a tamci za nim.Napierdalaj± w drzwi wc.Puszek pyta kto tam?Chamy z lipska policja hehe.G³upole mieli poczucie humoru.W³a¶ciciel zadzwoni³ po psy i siê ulotnili.Pamiêtam,¿e Galin mia³ kontuzjê nogi ale jak przysz³o co do czego mia³by rekord ¶wiata na 100m.Pó¿niej jeden kole¶ z Cipska pokrêcony przez psy zla³ siê w majty.Sam go widzia³em wiêc nie ma tu ¿adnej ¶ciemy.Cio³y ¿yj± t± akcj± a tak w ogóle nie ma czym siê szczyciæ.20 na 7 w tym u nas ¿adna zorganizowana ekipa.Co prawda jakby by³o po 7 to by³a by i walka ale 20 kurwa tak mog± robiæ tylko wie¶niaki.Ponoæ jeden czy dwóch by³o z Broni ale nie jest to pewne.Pamiêtam,¿e pó¼niej musia³em je¿dziæ tam na policjê ale szybko siê z tego wymiksowa³em.Powiedzia³em,¿e nikogo nie poznajê i jeszcze zarobi³em 15 zeta bo by³ zwrot za dojazd a ja z powrotem wróci³em stopem.Kumple je¼dzili tam kilka razy i do koñca nie wiem jak to siê skoñczy³o.Pamiêtam jeszcze,¿e jak pies powiedzia³ do nas,¿e mo¿emy najebaæ kolesia przez nich z³apanego to tamten ma³o siê nie pop³aka³.Tyle,¿e my nie jeste¶my takimi szmatami jak tamci i nie bêdziemy startowaæ 5 na 1.5 bo Galin i Dara¿ wykrêcili siê z ca³ej awantury.By³ nawet o tym mini artyku³ w Echu Dnia ale tam jak zwykle nie trzymali siê prawdy.Ogólnie rzecz bior±c to takie ataki 20 na 7 s± w stylu wie¶niaków.Chocia¿ tak prawdê mówi±c z tej 20 mo¿e z 4 nadawa³ siê do walki a reszta to by³ t³um.Tyle,¿e wtedy nie mogli¶my o tym wiedzieæ.A ten kolo co w majty narobi³ to ju¿ chyba do koñca ¿ycia nie bêdzie uczestniczy³ w takich awanturach.








