Mecz
Liga okrêgowa, 12 kolejka, 9 pa¼dziernik 2005, godz. 15:00

Proch Pionki

Wulkan Zakrzew
4-2
Opis
WULKAN ZAKRZEW - PROCH sezon 2005/06
Wyjazd do Zakrzewa by³ kolejnym w tym sezonie zaliczonym przez nas w do¶æ poka¼nej liczbie. Na zbiórce stawi³o siê ok. 50 kibiców, co nale¿y zaznaczyæ ekipa zgredów pojecha³a wcze¶niej z pi³karzami. Sk³ad by³ do¶æ dobry, co jak siê okaza³o pó¼niej mia³o powa¿ne znaczenie. Po zajechaniu na osadê zostali¶my skierowani na sektor, przez miejscowych nazwany dumnie sektorem go¶ci. ¦wiadczy³y o tym kartki formatu A-4 naklejone na krzese³ka i oddzielenie naszej trybuny od reszty wst±¿k±.Przed pierwszym gwizdkiem czê¶æ kibiców uda³a siê do miejscowego sklepu w celu zakupu promili i zorientowania siê, jakie w niedzielê oferowane s± promocje. Przez pierwsze 45 minut doping ani na moment nie usta³. Wspierani przez bêben ¶piewali¶my naprawdê g³o¶no a przerwy by³y nieliczne i bardzo krótkie. Jednocze¶nie z pierwszym gwizdkiem sêdziego na murawê rzuconych zosta³o 50 serpentyn. W miarê up³ywu czasu na stadion zaczê³o siê schodziæ coraz wiêcej miejscowych i z liczby ok. 100 frekwencja wzros³a do ok. 300. Takie ju¿ prawo osad typu Taczów, ¿e przyjezdni kibice s± oprócz mszy i zabawy w remizie wielk± atrakcj±. Emocje zaczê³y siê w przerwie. Ok. 30 osobowa grupa kibiców Zielonych uda³a siê do sklepu, aby ponowiæ promocje. Podczas przej¶cia przez trybunê gospodarzy nerwowo zareagowa³ jeden z miejscowych stra¿aków i zaczê³o siê. Po stronie gospodarzy walczyli ok. 30-40 letni kolesie ubrani jak na odpust i raczej ma³o m³odzie¿y. Nasza ekipa osi±gnê³a od razu zdecydowan± przewagê i kilku miejscowych zosta³o powa¿nie poturbowanych. Jeden dosta³ kilka butli na g³owê. Po ca³ym zaj¶ciu okaza³o siê, ¿e by³y pi³karz Wulkana Pysiak wyl±dowa³ nawet w szpitalu po trafieniu butelk± i solidnym zbutowaniu. W pewnym momencie, kiedy awantura przycich³a zacz±³ nawo³ywaæ miejscowych has³ami "Zbierzmy ca³y Taczów i na nich" :).Obawiam siê, ¿e na meczu obecna by³a ju¿ ca³a osada. Przewaga w walce zdecydowanie nale¿a³a do nas i gdyby nie wmieszali siê stra¿acy ochotnicy ze swoimi pasami dla wielu wie¶niaków ¼le by siê to skoñczy³o. Stra¿acy zamiast za³agodziæ sytuacjê i rozpêdziæ awanturê zaatakowali naszych. To oczywi¶cie spotka³o siê ze zdecydowanym oporem i fina³ by³ taki, ¿e kilku stra¿aków zosta³o obitych. Do akcji wkroczyli te¿ dzielni policjanci w liczbie 2, którzy oczywi¶cie te¿ skupili siê na pa³owaniu jedynie kibiców z Pionek. To ju¿ by³a walka na 3 fronty. Do akcji wkroczy³ dodatkowo wóz stra¿acki lej±c wod±. Po kilku minutach sytuacja siê uspokoi³a, chocia¿ w dalszym ci±gu stra¿acy prowokowali naszych kibiców i w ich kierunku polecia³o kilka butelek. W ca³ym tym zamieszaniu stracili¶my jeden szal, który chamy zaraz spali³y. Po ok. 20 minutach przyjecha³o ok. 15 policjantów z Radomia i wtedy wie¶niaki pokaza³y swoj± si³ê wyzywaj±c nas i ubli¿aj±c naszemu klubowi stoj±c za plecami niebieskich. Typowe zachowani prostych ludzi ze wsi. Oliwy do ognia dolewa³ pi³karz Wulkana z nr 18 ubli¿aj±c nam, na co sêdzia oczywi¶cie nie reagowa³. Teksty typu "zaraz przyjedzie policja to zobaczycie" albo "i co teraz jak jest 15 policjantów to nie jeste¶cie tacy mocni" wszystkich ¶mieszy³y, ale i tak jedna butelka 2 litrowa powêdrowa³a w jego stronê na boisko. Niestety rzut z dalszej odleg³o¶ci okaza³ siê niecelny. W drugiej po³owie doping by³ zdecydowanie gorszy. Emocje wziê³y górê nad rozs±dkiem i w naszym repertuarze dominowa³y niestety bluzgi. Kilka razy g³o¶niej wspomogli¶my pi³karzy, ale i tak wypadli¶my du¿o s³abiej ni¿ w pierwszych 45 minutach. Jako ciekawostkê mogê dodaæ, ¿e jeden z wie¶niaków zaatakowa³ naszych wózkiem dzieciêcym :)Dziecko przekaza³ matce i rzuci³ wózkiem w nasz± ekipê. ¬le to siê skoñczy³o tylko dla wózka, który zosta³ doszczêtnie zniszczony i dla chama, który tym wózkiem zosta³ oklepany. Ogólnie rzecz bior±c gdyby nie interwencja stra¿y a szczególnie wspomaganie siê pasami wielu z miejscowych d³ugo by zapamiêta³o wizytê kibiców Prochowni. W drogê powrotn± udali¶my siê pod eskort± 3 radiowozów. Jeden z kibiców zosta³ w Zakrzewie. Jak zwykle niebiescy stanêli na wysoko¶ci zadania i zawinêli tego, który nie udziela³ siê za bardzo w ca³ej awanturze. Zosta³ zatrzymany w Radomiu na 48. Trzech kolejnych zawiniêtych zosta³o w Pionkach w tym jeden ma³olat za ¶piewy obra¿aj±ce policjê. Ka¿dy dosta³ po 200 z³. mandatu i dodatkowo ka¿demu z nich niebiescy pod os³on± prawa ukradli szalik. Do pó¼nych godzin nocnych patrole policji je¼dzi³y po mie¶cie. Panowie w niebieskich mundurach tak wczuli siê w swoj± pracê, ¿e dodatkowo spisali kilka osób bior±c ich za uczestników awantur.










