Mecz
Liga okrêgowa, 7 kolejka, 16 wrzesieñ 2007, godz. 16:00

Proch Pionki

Powi¶lanka Lipsko
0-1
Opis
Powi¶lanka Lipsko - PROCH 18.09.2007
Wyjazd do Lipska na mecz z Powi¶lank± by³ dla nas najwa¿niejszym w tej rundzie. Poniewa¿ z Powi¶lanka jak zapewne wszyscy wiedz± nie darzymy siê sympati±. Od samego pocz±tku nêka³y nas same problemy ze zorganizowaniem tego wyjazdu, autokarów nie mo¿na by³a wynaj±æ, ani w Radomiu, ani w Kozienicach, dopiero uda³o siê za³atwiæ w Zwoleniu. Kolejnym problem to mobilizacja ludzi... wielu z wiernych kibiców, którzy prawie zawsze je¼dzili na wyjazdy przebywa teraz poza granicami naszego kraju, po za tym s³aba postawa dru¿yny nie zachêca nowych kibiców do odwiedzania Sportowej. Akcje plakatowe jednak przynios³y efekt i zebra³o siê nas w miejscu zbiórki 88 osób. Przed odjazdem ka¿dy zosta³ drobiazgowo spisany, sfotografowany, nagrany i obszukany. No i tu w³a¶nie zaczê³y siê kolejne k³opoty, skonfiskowane zosta³y nasze race, ale na szczê¶cie jedn± racê i parê sztuk strobo uda³o siê nam przemyciæ. Wreszcie ruszyli¶my, droga przebieg³a spokojnie. Po dotarciu na miejsce okaza³o siê ¿e aby wej¶æ na stadion trzeba kupiæ bilety, po krótkich negocjacjach uda³o siê nam wej¶æ. Meldujemy siê na sektorze wieszamy flagê "Wariaty" i zaczyna siê doping, poprzeplatany wyzwiskami z obu stron. Na pocz±tek meczu rzucamy 50 serpentyn. W pierwszej po³owie robimy te¿ baloniadê z 50 bia³ych i 50 zielonych balonów. Na pocz±tku drugiej po³owy rzucamy konfetti, odpalamy niestety tylko jedna racê i pod¶wietlamy foliê "PROCH PIONKI 1926" 10 stroboskopami, efekt my¶lê ¿e jak zawszê bardzo fajny. Oprawa Powi¶lanki w dzisiejszym dniu sk³ada siê z saletry, serpentyn na moje oko by³o ich ko³o 70-80, odpala kilka rac i rzuca konfetti. Ogólnie oprócz dopingu który oczywi¶cie mia³ miejsce du¿o wyzwisk po obu stronach. Po straconej bramce gospodarze troszkê ucichli, ale trzeba przyznaæ ¿e przez ca³e spotkanie g³o¶no ¶piewali, ale my te¿ dawali¶my radê, choæ nie by³o czym przep³ukiwaæ gard³a, bo policja nie pozwoli³a zabraæ ze sob± ¿adnych browarów. W przerwie u gospodarzy na sektorze cisza, my za to w dobre bawimy siê "...My muzykanci konszabelanci...". Pod koniec meczu zosta³ spalony szalik Broni. Wyjazd bez wiêkszych "atrakcji" ale my¶lê ¿e bardzo udany. Droga powrotna równie¿ minê³a spokojnie. Z nami na meczu 9 kibiców z I³¿y i 20 z Szyd³owca, Dziêki Panowie za wsparcie!!!




















