Opis
Broñ - Proch (nie zorganizowany wyjazd)
Mecz z Broni± na który pojecha³em tylko z 1 kumplem by³ chyba w sezonie 99/00.Broñ gra³a wtedy o awans i wszystkich jecha³a ostro. Na Proch pewnie by³a szczególnie zawziêta bowiem sezon wcze¶niej Proch pokonuj±c ich w Pionkach 2-1 zamkn±³ im drogê do 4 ligi na korzy¶æ Mazowsza Grójec. Pocz±tkowo mia³em nie jechaæ bo samemu mi siê jako¶ nie chcia³o. Jaro nie móg³ ze wzglêdu na wa¿ne sprawy osobiste. W koñcu namówi³em kolesia ode mnie z bloku ale wtedy pojawi³ siê problem kasy. Pó³ dnia j± kombinowali¶my ale siê w koñcu uda³o. Pojechali¶my bez szali oczywi¶cie bo we 2 to siê mog³o dla nas chujowo skoñczyæ. Okaza³o siê, ¿e do Radomia pojecha³a jaka¶ ekipa z Pionek, g³ównie z Aleji choæ nie wiem ilu ich by³o dok³adnie. Paru kolesi by³o ze S³owackiego. Czê¶æ pojecha³a poci±giem a reszta autobusem z grajkami. Musieli pojechaæ wcze¶niejszym poci±giem bo z nami na pewno nie jechali. Niestety kawa³ek mojej opowie¶ci bêdzie pochodzi³ z tego tylko co us³ysza³em. Na dworcu musia³o byæ jakie¶ ma³e spiêcie bo ekipa co PKP pojecha³a na stadion w wiêkszo¶ci nie wesz³a. Nie wiem czy to by³a pora¿ka ale wiem, ¿e na nastêpnym meczu w Pionkach widzia³em szale broni i polonii u naszych kiboli i w±tpiê, ¿e je kupili. W jaki¶ sposób musieli je zdobyæ. Jak, tego nie wiem. Razem z kumplem siedzieli¶my na przeciwleg³ej trybunie do m³yna Broni. Trochê ich tam by³o no i oczywi¶cie g³ówny repertuar to bluzgi na Nasz klub. To by³y jeszcze te w miarê dobre czasy dla broniarzy przed t± ca³± akcj± z Radomiakiem. By³o tam jeszcze paru ch³opaków z Pionek w tym 1 albo nawet 2 w szalach. Siedzieli z juniorkami i kilkoma starszymi facetami. Ka¿dy spodziewa³ siê wysokiej pora¿ki Prochu a tu zanosi³o siê na niespodziankê. Mój kumpel z podstawówki Daniel Fila kujn±³ bramkê i Zieloni prowadzili. Po tym golu nie mog³em usiedzieæ na miejscu, podskoczy³em i co¶ tam krzykn±³em. Kumpel ju¿ siê ba³, ¿e bêd± nas laæ ale nic nie by³o.
Naj¶mieszniejsza akcja by³a w przerwie meczu. Jden z kiboli Prochu co to chyba przyjechali PKP poszed³ siê odlaæ za trybunê tam ko³o tej budy spikera czy co¶ podobnego.Za nim polaz³o 2 broniarzy co go zczaili z dworca.Gadka by³a mniej wiêcej taka:bronki-No i co teraz?,nasz-nic,bronki-chcesz w ryj,nasz-nie.Zbrechta³em siê jacy to kibice broni s± kulturalni.Najpierw pytaj± potem bij±.W koñcu raz go smyrnêli lekko w szczenê,tamten nawet nie poczu³ bo ciosa przyj±³ na spokojnie i siê rozeszli. Niestety Zieloni nie dowie¼li tego zwyciêstwa i przegrali 1-2.Po meczu broniarzy zaatakowali autobus,w którym by³o kilku kibiców ale nic tam siê powa¿nego nie sta³o.Posz³a jedna szyba.Chyba tylnia i ci co z ty³u siedzieli w drodze powrotnej mieli niez³± wentylacjê. Zaraz przyjechali niebiescy i pogonili miejscowych do domu. Jak wysiada³em z poci±gu w Pionkach na dworcu by³o paru tajniaków. Czekali chyba na kibiców Zielonych. Nie wiem z jakiego powodu ale widocznie co¶ musia³o byæ na rzeczy skoro obstawili Zachodni. Nie doczekali siê bo nikogo nie widzia³em ¿eby zawinêli. Po tym meczu lekko siê melan¿owa³em z kumplami. Jaro tez by³ i ¿a³owa³, ¿e nie pojecha³. Ci co siê bardziej zbombardowali biegali w nocy po ulicach z bia³o-czerwonymi flagami. Wtedy chyba jakie¶ ¶wiêto pañstwowe wypada³o. No i oczywi¶cie jak popili¶my to trochê po¶piewali¶my piosenek s³awi±cych Proch. ¯eby nie by³o
Naj¶mieszniejsza akcja by³a w przerwie meczu. Jden z kiboli Prochu co to chyba przyjechali PKP poszed³ siê odlaæ za trybunê tam ko³o tej budy spikera czy co¶ podobnego.Za nim polaz³o 2 broniarzy co go zczaili z dworca.Gadka by³a mniej wiêcej taka:bronki-No i co teraz?,nasz-nic,bronki-chcesz w ryj,nasz-nie.Zbrechta³em siê jacy to kibice broni s± kulturalni.Najpierw pytaj± potem bij±.W koñcu raz go smyrnêli lekko w szczenê,tamten nawet nie poczu³ bo ciosa przyj±³ na spokojnie i siê rozeszli. Niestety Zieloni nie dowie¼li tego zwyciêstwa i przegrali 1-2.Po meczu broniarzy zaatakowali autobus,w którym by³o kilku kibiców ale nic tam siê powa¿nego nie sta³o.Posz³a jedna szyba.Chyba tylnia i ci co z ty³u siedzieli w drodze powrotnej mieli niez³± wentylacjê. Zaraz przyjechali niebiescy i pogonili miejscowych do domu. Jak wysiada³em z poci±gu w Pionkach na dworcu by³o paru tajniaków. Czekali chyba na kibiców Zielonych. Nie wiem z jakiego powodu ale widocznie co¶ musia³o byæ na rzeczy skoro obstawili Zachodni. Nie doczekali siê bo nikogo nie widzia³em ¿eby zawinêli. Po tym meczu lekko siê melan¿owa³em z kumplami. Jaro tez by³ i ¿a³owa³, ¿e nie pojecha³. Ci co siê bardziej zbombardowali biegali w nocy po ulicach z bia³o-czerwonymi flagami. Wtedy chyba jakie¶ ¶wiêto pañstwowe wypada³o. No i oczywi¶cie jak popili¶my to trochê po¶piewali¶my piosenek s³awi±cych Proch. ¯eby nie by³o








