Opis
Plon - Proch
By³o to tak ok.6-7 lat temu.Pamiêtam,¿e jeszcze wtedy nie studiowa³em.Ca³y mecz nie by³ o jak±¶ wielk± stawkê tylko taka zwyczajna m³ócka w okrêgówce o punkty.Ca³a ekipa pojecha³a pociagiem.Ja by³em o ile dobrze pamiêtam z kumplem z bloku a Jaro chyba pojecha³ z kim¶ samochodem i krótko mówi±c mnie wyjucha³ bo nie zabra³ ze sob±.Na meczu oczywi¶cie by³o wiêcej ludzi z Pionek ni¿ ch³opów z Garbatki.Co co bardziej kulturalni przyjechali samochodami ale zdecydowanie wiêksza ekipa nadjecha³a poci±giem.Ju¿ w koleji zaczê³y siê pierwsze avanti no bo czê¶æ kiboli jecha³a na jasia.Pewnie my¶leli,¿e na tak krótk± podró¿ nie op³acaæ siê kupowaæ biletu i wspomagaæ nasz± biedn± PKP.Konduktor co¶ tam oczywi¶cie strzela³ z dzi±s³a ale jak to siê ostatecznie skoñczy³o to nie wiem.Faktem jest,¿e wszyscy dojechali.Jecha³ z nami te¿ ten oszo³om Wrona.Ten wariat ma to do siebie,¿e nawet jak widzi kogo¶ w szalu Prochu to i tak ubli¿a Naszemu ukochanemi klubowi.Niestraszna mu te¿ by³a ekipa z poci±gu.Ale w pewnym momencie kogo¶ mocno podkurwi³,doskoczyli do niego,wziêli za bety i chcieli wysadziæ w trakcie jazdy.Postraszyli go ostatecznie tylko ale zamkn±³ papê i ju¿ nic nie bulgota³.Jak kolejka dojecha³a kibole siê wysypali i o ile sobie przypominam na dworcu by³ chyba jaki¶ niebieski komitet powitalny ale taki prawie niewidoczny.Od razu zaczê³y siê ¶piewy i jak to zwykle bywa na wyjazdach czê¶æ ruszy³a prosto na stadion a czê¶æ sprawdziæ jakie s± przeceny na wiosce.Ja siê tam nigdy na przeceny nie ³apa³em,no raz tylko batona skroi³em hehe ale to w Lipsku by³o.Dlatego te¿ nie wiem co siê dzia³o w tych sklepach ale napewno je ogo³ocili i kogo¶ lekko obili.Pamiêtam jak do kolesia co ko³o na stadionie siedzia³ podchodzi syn i mówi:Tato masz,ze sklepu przynios³em.No i wyci±ga i wyci±ga i wyci±ga z tych spodni przeró¿ne towary.Batony,gumy,czekolady i ciastka tak ze 3 gar¶cie.Stary zachachmêci³ ale co¶ nie by³ zadowolony bo o wódkê d¼wiêda³.To synek mu mówi,¿e wódki nie da³o rady albo,¿e ch³opaki jakie¶ mu zabra³y ju¿ nie pamiêtam.No ale stary ch³opaka pochwali³.Tak siê w³a¶nie u nas wychowuje dzieci na Alejach.Wkrótce wróci³a i reszta ekipy.Na wyjazd zabrali kilka flag,bêben no i chyba tr±bkê.Na bêbnie siedzia³ Sali.W przerwie meczu na stadion wesz³o z 5,6 kolesi z Garbatki.Podeszli do naszych kiboli kulturalnych jak zawsze i siê zaczê³o.Pierwszy dosta³ w tr±bê Sali a¿ spad³ z bêbna i przelecia³ na drug± stronê nasypu,zaraz za nim polecia³ bêben.Nasi nic stoj± kurwa i patrz±.No ale wreszcie sygna³ do ataku da³ Puszek vel Szoszon vel Suszony.Te chuje ze wsi nie by³y honorowe i zaczê³i puszka we 2 ok³adaæ.Ca³a akcja dzia³a siê za nasypem a ja siedzia³em na dole wiec nie widzia³em na w³asne oczy ale znam dobrze z opowie¶ci.Do jednego z chamów podlecia³ taki cwaniak z Aleji i wyjeba³ mu z woleja w nosa tak,¿e tamtemu momentalnie zrobi³y siê 2 i nie by³ zdolny do walki.Kto¶ inny doprawi³ go palikiem co to mia³ s³u¿yæ do ogrodzenia boiska,¿e a¿ ten palik pêk³ mu na plecach.Jak reszta z garbatki to zobaczy³a zrobi³a momentalny odwrót.Jeden ko³o mnie spierdala³ to dosta³ kilka kopów na dupê,kto¶ mu nogê pod³o¿y³ ¿e siê ma³o o ³awki nie zabi³ ale uda³o mu siê spierdoliæ.Zbulwersowali siê nawet grajki z Garbatki i chcieli w to wkroczyæ ale rozesz³o siê po ko¶ciach.Zaraz tez niewiadomo sk±d zjawi³o siê w chuj radiowozów.Tyle to na meczu Plonu nie by³o w sumie przez 10 sezonów.ALe jak niebiescy przyjechali by³o ju¿ spokojnie.Sytuacjê opanowa³ Szczepan.Pogada³ z psami,chuj wie po co ale ostatecznie nikogo chyba nie zawinêli.Nie pamiêtam jak wróci³em z tego meczu ale zdaje mi siê,¿e albo autobusem z pi³karzami albo samochodem.Co do scen walki to Jaro mo¿e co¶ dodaæ bo sta³ na nasypie.Ogólnie Proch rz±dzi³ w Garbatce i na boisku i na tym czym¶ przypominaj±cym trybuny.






